niedziela, 13 listopada 2011

Przedświątecznie - Ściegi Ręczne



Nie wiem, jak Wy, ale Jozimama już czuje pod skórą, że zbliżają się Święta. A skoro Święta, to prezenty, a skoro prezenty, to dla dzieci najlepsze zabawki... Tak przynajmniej twierdzi Jozimama i żadna siła nie sprawi, by zmieniła zdanie.

Jeśli w tym roku nie chcecie zostawiać świątecznych zakupów na ostatnią chwilę, Jozimama ma dla Was świetną propozycję. Już 19 listopada w Starym Browarze w Poznaniu odbędzie się pierwsza poznańska edycja Ściegów Ręcznych, znanych dotąd tylko mieszkańcom Warszawy. W stolicy Wielkopolski impreza odbywa się w ramach festiwalu NO WOMAN NO ART. Jak więc widzicie, wydarzenie to nie byle jakie i każdy szanujący się Poznaniak powinien się na nim pojawić.

Ściegi Ręczne

A po co? Choćby po to, by pooglądać, poprzymierzać i oczywiście nabyć ciuchy i dodatki, jakich nie kupicie na co dzień ani w popularnych sieciówkach ani w modnych butikach Starego Browaru. Może spodoba się Wam coś od MUSHKI (Jozimama zakochała się w tiszercie z czachą) albo kupicie czadową nerkę od panitopoprawi. Skoro o paniach mowa - mogą nabyć coś z biżuterii,  np. kolczyki z deserowa.pl lub wisior od ooh!Andy. A jeśli szukacie czegoś na głowę, to koniecznie odwiedźcie stoisko Licoreese. Niezwykłe ciuchy dla każdego - również dla dzieci - znajdziecie u Piotra Czachora.... Ktoś potrzebuje torebki? Warto zajrzeć na stoisko PurolDesign - Jozimama może sama skusi się na jakiś filcowy cud... No i będzie też prawdziwa gratka obuwnicza - ręcznie robione buty od Loft37.pl (wiecie, że mają linię butów, które zamiast sznurówek mają... wstążeczki?!!!!) Wymieniać można by jeszcze długo i choć Jozimama nie zna wszystkich wystawców, wie na pewno, że będzie w czym wybierać.

A jak już się obkupicie w kolczyki, bransoletki, spodnie, sukienki, torebki i buty, to zajrzyjcie też do Jozimamy. W tym wyśmienitym towarzystwie znalazło się bowiem miejsce dla jej zwierzyńca. Na pewno będą żyrafy, słonie, zebry i koty, więc jeśli chcielibyście swoje potomstwo obdarować jakimś zwierzakiem, to marsz do Staryego Browaru! Będą też piłeczki i  czarno-białe zabawki dla niemowląt oraz termokwiatki dla maluchów cierpiących na kolki.


sciegi
Jeśli chcecie zobaczyć na Ściegach Ręcznych coś jeszcze, to napiszcie. Jak wystarczy czasu, Jozimama postara się przygotować specjalną  "ściegową" ofertę :)



środa, 28 września 2011

Zwierzyniec Jozimamy, część piąta: SŁONIE, czyli fotostory o XOXO
z niebieskimi rowerami w tle


Ni stąd ni zowąd i zupełnie niespodziewanie u Jozimamy pojawiły się słonie... No, może nie tak niespodziewanie, bo przecież od słoni w pewnym sensie wszystko się zaczęło... Tak czy inaczej, słonie nagle dołączyły do zwierzyńca i narobiły sporo zamieszania. A wyglądały tak:

słonie

Jozimama nie wie, czy nie podobało im się w jej domu z powodu bałaganu, czy może jedzenie niespecjalnie im odpowiadało, a może 11 piętro to dla słoni zbyt wysoko... Bez względu na powody, nie zagrzały długo miejsca u Jozimamy. Szybko zmówiły się z żyrafami i zebrami i postanowiły wyruszyć na wycieczkę. Gdy Jozimama usłyszała, że planują podróż komunikacją miejską, załamała ręce. Czy one naprawdę nie wiedzą, co teraz się dzieje się w Poznaniu?! pomyślała z rozpaczą... Ale nie było wyjścia, słonie się uparły - Jozimama spakowała więc całe towarzystwo do dużej torby i wyruszyli...

Pojechali autobusem... Jozimama oparła głowę o długą szyję jednej z żyraf, przykryła się słonim uchem i - jak to Jozimama - przysnęła. Gdy się ocknęła, byli już na poznańskich Naramowicach... A że jest to ta część Poznania, w którą rzadko kiedy się zapuszcza, w ataku paniki niemal wyzionęła ducha. Troskliwe słonie szybko zarządziły więc wypad na zieloną trawkę:

xoxo


A potem... Potem było już coraz ciekawiej... Najpierw jedna z żyraf  wypatrzyła w oddali niebieski rower z tajemniczymi znakami:

xoxo


Zwierzaki zachodziły w głowę, co mogą oznaczać te dziwne znaki x i o, w dodatku powtórzone dwa razy. Trzeba więc było przyjrzeć im się bliżej:

xoxo


W słoniach odezwała się pasja detektywistyczna i zdecydowały, że należy to zbadać i podążyć w stronę, którą wskazują znaki na tablicy. Jozimama ponownie więc zapakowała zwierzyniec do torby i ruszyli dalej. Jakie było ich zdziwienie, gdy po pewnym czasie zobaczyli:

xoxo


- Kolejny rower! I znowu te znaki! - krzyknęła jedna z żyraf... - Co to może być?
- A dlaczego te rowery są niebieskie? - zdziwiła się zebra... - Lepsze by były w paski...
- Hej zobaczcie! Te znaki - tam też są! I to jakie wielkie! - wykrzyknęły chórem słonie. Rzeczywiście, były tam:

xoxo


A obok były drzwi... Słonie nieśmiało zajrzały więc do środka:

xoxo


- O rany! Jakie poduchy! - krzyknął zielony słoń - Wypróbujmy, czy są wygodne!

xoxo 


- Ale rewelacja! Nie wiem, jak wy, ale ja tu chyba zostanę! - odpowiedział niebieski.

xoxo


- Poduchy są spoko, ale ja rezerwuję sobie tę furę - odparła czerwona słonica.

xoxo


Oprócz tego słonie pobawiły się trochę klockami:

xoxo


Żyrafy poznały swoją daleką kuzynkę:

xoxo


W końcu wszystkie zwierzaki wspięły się na wygodną półkę ze skrzynki i jednomyślnie stwierdziły, że tu zostaną:

xoxo

W ten sposób zwierzyniec Jozimamy opanował wyjątkowe miejsce, jakim jest XOXO - niezwykły sklepik z samymi ładnymi rzeczami dla dzieci, prowadzony przez uroczą Olishkę, która prowadzi równie uroczego bloga. W XOXO znajdziecie piękne ubranka dla dzieci, wyjątkowe zabawki, niepowtarzalne poduchy z imionami, które szyje sama właścicielka sklepu i najlepsze książki dla dzieci.

Jozimama jest pewna, że w nowym miejscu jej zwierzakom będzie dobrze i ma nadzieję, że każdy z nich już wkrótce zawędruje w małe, dziecięce rączki. Oprócz zwierzyńca Jozimama zostawiła też u Olishki termofory i woreczki, a wkrótce pojawią się również inne zabawki. Jeśli więc ktoś chce z bliska obejrzeć Jozimamowe wytwory, dotknąć, powąchać, pogłaskać czy przytulić - no to teraz jest ku temu dobra okazja.

Koniecznie musicie odwiedzić XOXO - sklep znajduje się w Poznaniu, przy ul. Bolka 15/3. Będziecie tak samo oczarowani jak Jozimama.

sobota, 10 września 2011

Przegnaj kolkę termoforkiem!


Wieść gminna niesie, że lato już odeszło. Jozimama nie wie, ile w tym prawdy, bo jakoś nie zauważyła, że w ogóle było... Dlatego jest chyba dobra pora na to, by napisać coś o ogrzewaniu.

Bo Jozimama lubi ciepło. I wie, że lubią je też dzieci. Dlatego wymyśliła Termokwiatki. Wyglądają tak:

termofory

Termokwiatki to suche termofory - w środku każdego kwiatka jest mała poduszeczka z pestkami wiśni. Mają one taką cudowną właściwość, że wystarczy podgrzać je (np. w piekarniku lub mikrofalówce), aby przez długi czas trzymały nadaną temperaturę. Termokwiatki świetnie się sprawdzają przy wszelkich bólach brzuszka i kolkach u najmłodszych dzieci, ponieważ są bezpieczniejsze od tradycyjnych termoforów (nie ma ryzyka poparzenia), a także dużo lżejsze (nie uciskają więc brzuszka). Dodatkowo, termoforek może służyć jako zabawka dla najmłodszych. Te wstążeczki - jaki maluch się im oprze? Jozimama, mimo że swoje lata już ma, nie potrafi...

niedziela, 4 września 2011

Zgadnij kotku, co mam w środku!


Kiedyś Jozimama uszyła takie woreczki... W zamyśle były zabawką edukacyjną i miały służyć do nauki cyferek, ale szybko okazało się, że mają bardzo różne zastosowania. Iguana z upodobaniem nosiła je na głowie, rzucała nimi niczym piłką, a nawet używała ich do spania, zamiast poduszki - mimo, że rozmiary tych woreczków sprawiały, że była to raczej miniaturowa poduszka...

woreczki do liczenia
Tamte woreczki wszystkie były wypełnione kaszą, ale Jozimama szybko przypomniała sobie o tym, że kiedy sama była mała (dawno to było, ale jeszcze Jozimama pamięta te czasy) lubiła bawić się takimi woreczkami wypełnionymi grochem. I stąd pojawił się pomysł, by w woreczkach znalazły się różne ziarna: grochu, dużej i małej fasoli, a także kasza, ryż, pestki wiśni. W ten sposób woreczki mogą służyć do zabawy Zgadnij kotku, co mam w środku, która polega na macaniu woreczka i odgadywania, co Jozimama wsypała do środka. Nowe woreczki nie mają naszytych cyferek, za to są uszyte z wzorzystych tkanin i mają wszyte kolorowe wstążeczki. Czy Jozimama wspominała już, że jest nałogowym wstążeczkomaniakiem?

woreczki

Ktoś mógłby zapytać, ale właściwie po co takie woreczki? Jeśli odpowiedź, że po prostu do zabawy, jest niesatysfakcjonująca, to mamy też inne zastosowanie. Takie woreczki są często polecane do gimnastyki korekcyjnej. Noszone na głowie poprawiają wady postawy, a używane do ćwiczeń stóp zapobiegają płaskostopiu. Iguana już ćwiczy - uwielbia podnosić woreczki swoimi małymi stópkami i wrzucać je do stojącego na podłodze woreczka. Jeśli też chcecie spróbować - Jozimama ma kilkanaście woreczków na sprzedaż, od ręki. Albo nogi, jak kto woli.

--------------------------------------------
dopisane 5 września 2011
Jozimama chciała jeszcze zdementować plotkę. Wcale nie każe Iguanie klęczeć na grochu! ;)


piątek, 2 września 2011

GO ART, czyli Jozimama walczy o stoisko!


Słuchajcie, jest sprawa! W Poznaniu w ramach Międzynarodowych Targów Poznańskich jest organizowany Festiwal Sztuki i Przedmiotów Artystycznych, czyli specjalne targi dla wszystkich, którzy zajmują się rękodziełem w każdej formie. W tym roku odbędzie się w dniach 9-11 grudnia.

No i pewnie się domyślacie, że Jozimama chciałaby się tam wystawić... Ale nie jest to tanie, oj nie... Dlatego Jozimama kolejny raz bierze udział w konkursie - tym razem, by wygrać stoisko na Festiwalu.

I potrzebuje Waszej pomocy! Konkurs odbywa się na Facebooku, dlatego jeśli tylko macie tam konto, zagłosujcie na Jozimamę!

Jak zagłosować?
GO ART1. Zaloguj się na Facebooku i włącz konkursową aplikację GO ART
2. Kliknij przycisk ZEZWÓL
3. Polub Festiwal Sztuki i Przedmiotów Artystycznych (ten krok się nie pojawi, jeśli go lubisz)
4. Wybierz zakładkę LISTA ZGŁOSZEŃ
5. W polu wyszukiwania po lewej stronie wpisz Jozimama Zabawki, kliknij OK - pojawią się dwa zdjęcia z zabawkami Jozimamy
6. Kliknij ZAGŁOSUJ pod każdym ze zdjęć.


Oto zgłoszone przez Jozimamę prace:



ŻYRAFY JOZIMAMY





MAŁY WĘDKARZ


Żyrafy i rybki uśmiechają się więc i grupowo proszą o Wasze głosy. A Jozimama obiecuje, że jeśli wygra w konkursie, przygotuje na Festiwal jakieś specjalne niespodzianki!

środa, 31 sierpnia 2011

Mami Babi Targ

Jozimama ponownie zaprasza na Mami Babi Targ. Będzie fajnie! Jozimama będzie tam w doborowym towarzystwie - listę artystów, którzy zapowiedzieli swój udział znajdziecie na stronie Babilądu.

Jeśli chcecie się  pojawić na Mamim Babim Targu, wyślijcie swoje zgłoszenie na adres: info@babilad.pl - MBT to lokalna odmiana tzw. swapping parties, polegających na wymianie ciuchów, butów, dodatków itp. Aby uniknąć bałaganu, organizatorzy proszą o wcześniejszą informację o udziale w imprezie.

mami babi targ

Jozimama już się przygotowuje. Co chcielibyście zobaczyć na Mamim Babim Targu? Żyrafy? Kotki? Piłki? Zabawki dla najmłodszych? Odpowiadajcie czym prędzej w komentarzach, a Jozimama postara się spełnić Wasze oczekiwania :)


wtorek, 30 sierpnia 2011

Do przedszkola - tylko z kotem!


Jak wiadomo, koty królują w domu Jozimamy. Głównie za sprawą Iguany, która kocha je miłością bezgraniczną. Ostatnio zresztą sama postanowiła zostać kotem, łazi tylko na czworaka, każe się głaskać, pije wodę wyłącznie z miseczki postawionej na podłodze, a na wszystkie pytania odpowiada miau, przy czym jest inne miau na odpowiedź przeczącą, a inne na odpowiedź twierdzącą... Więc Jozimama uczy się właśnie nowego języka - iguańsko-kociego, aby móc się jakoś porozumieć ze swoją latoroślą.

A latorośl nie wiadomo kiedy wyrosła na... przedszkolaka! 1 września zacznie dawać w kość nowym "ciociom" (Jozimama jest naprawdę ciekawa ich reakcji). No i jak przystało na prawdziwego przedszkolaka, Iguana kategorycznie zażądała worka na kapcie. Bo czy widział ktoś kiedyś przedszkolaka bez worka? Albo bez kapci?

Jozimama chwilę pomyślała, potem zrobiła sobie przerwę, znowu pomyślała...i tak zleciał cały dzień. W końcu postanowiła coś uszyć zmalować! No i wyszło coś na kształt kota... Talentu malarskiego Jozimama nie ma za grosz, więc pomysł był nieco karkołomny, ale istnieje nadzieja, że Iguanie kot przypadnie do gustu, bo odziedziczyła po Jozimamie upodobanie do stworzeń, którym daleko do ideału.

Nieidealny kot ozdobił wkrótce upragniony przez Iguanę worek. Prezentuje się tak:

worek na kapcoe

Worek można zawiesić na haczyku, nosić na ramieniu, bo tasiemki ma przyszyte do jednego z boków, a jakby tego było mało można go nawet postawić na podłodze, ponieważ Jozimama nie poszła na łatwiznę i uszyła worek z prostokątnym dnem. Nieźle co?

Teraz kot na worku grzecznie czeka na Iguanę. A w czwartek rozpoczną razem swoją wspólną przedszkolną przygodę...

worek na kapcie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...